You are hereBlogs / mehow's blog / Cytaty

Cytaty


By mehow - Posted on 28 February 2017

Maria Dąbrowska, Dzienniki:
Propagand posługująca się kłamstwem dowodzi zawsze jakiejś zatajonej słabości, która się w końcu obnaży.

Ludzkość jest na złej drodze - drodze pychy która ją może doprowadzić do ostatecznej zguby. Ludzkość nie może życia urządzić na ziemi a wybiera się nieść swoją tragiczną głupotę jeszcze na inne planety.

Zdawałoby się zostały już przekroczone wszelkie granice kłamstwa - Ale okazuje się, że wciąż jeszcze otwierają się nowe jego dziedziny i obszary.

A oprócz tego Polacy, jeśli nie chcą wzbudzić jeszcze większej odrazy do siebie w świecie, muszą dążyć do jak największej wewnętrznej spoistości i szukać tego co ich łączy, a nie podżegać wciąż to, co ich dzieli.


Jacek Kuroń, Spór o wydarzenia marcowe:
Każda petycja, proces polityczny, ulotka budzi refleksję, że można żyć nie tylko po to, żeby kupić sobie samochód.


Jacek Tittenbrun, Upadek socjalizmu realnego w Polsce:
Należy sobie uświadomić, że już na początku lat 80-tych nic nie stało na przeszkodzie, by rząd amerykański ogłosił Polskę bankrutem, tym samym obalając co najmniej ówczesny rząd. Miast tego drastycznego posunięcia, wierzyciele obrali inną, jak się okazało, nie mniej skuteczną a finansowo na pewno korzystniejszą, drogę postępowania. Pomimo swej wrogości wobec "komunistycznych" władz w Polsce, rządy państw zachodnich nie udzieliły poważniejszego poparcia robotniczej rebelii wymierzonej przeciwko owym władzom. Działo się tak dlatego, że robotnicy udaremnili wspólne dążenie polskiego rządu i zachodnich bankierów do maksymalizacji spłaty długów przez obniżkę wewnętrznego spożycia i stopy życiowej oraza wzrost eksportowej nadwyżki.

W obiektywnym interesie zachodnich wierzycieli leżało zatem nie zwycięstwo, lecz klęska zrodzonego w Sierpniu ruchu robotniczego.

Na bramach strajkowych wisiały portrety Papieża, a nie Lenina czy Marksa. Robotnicy śpiewali nie "Międzynarodówkę" czy "Czerwony Sztandar", lecz "Jeszcze Polska" i "Boże, coś Polskę".

Brama Stoczni Gdańskiej, sierpień 1980

(ale na transparencie można przeczytać hasło "Proletariusze wszystkich zakładów, łączcie się!")

Tymczasem jednak Polska weszła w nowe stadium pogłębiania zależności od zachodniego kapitału, stając się 1986 r. członkiem koronnej instytucji międzynarodowego kapitału finansowego, tj. Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Członkiem - to zresztą niezupełnie adekwatne określenie; bardziej na miejscu, zważywszy sytuację ekonomiczno-własnościową Polski, byłby termin: "poddanym" tego, używając trafnego sformułowania tygodnika "Der Spiegel", "swego rodzaju mafijnego rządu światowego, kierowanego przez pieniądz".

Nasuwa się więc kolejne pytanie: dlaczego rządząca partia robotnicza nie potrafiła przeciwstawić się nierównomiernemu rozkładaniu polityki gospodarczej rządu, wymusić działań służących poprawnie warunków pracy i bytu tych, których interesów winna bronić?

Powstał prawdziwy ruch społeczny przeciwko budowie elektrowni atomowych. Nikt jednak publicznie nie przeciwstawia się produkcji samochodów. A przecież, "gdyby te nośniki energii, które samochody osobowe przerabiają na trujące spaliny, przeznaczyć na inne cele gospodarcze, masową komunikację miejską i międzymiastową, to w ogóle nie stawałoby zagadnienie budowy elektrowni atomowych".

Dla wielu ekspertów nie ulega wątpliwości, że konieczne byłoby przyznanie pierwszeństwa konsumpcji zbiorowej ( w sensie użytkowania) ponad indywidualną: rozwojowi transportu publicznego przed motoryzacją indywidualną, wczasom przez domkami letniskowymi itp.