Które odżywki białkowe pochodzą od „szczęśliwych krów”?
Odżywka białkowa Vilgain
Według producenta białko w tej odżywce pochodzi od krów karmionych trawą (grass-fed) i wypasanych na pastwiskach w Wielkiej Brytanii, Nowej Zelandii lub Holandii. Odżywka jest dostępna w kilku smakach, więc na pewno coś dla siebie wybierzesz.
Sam używam dwóch wersji:
Bezsmakowej („czystej”), która oprócz ultrafiltrowanego koncentratu białka serwatkowego zawiera tylko emulgator: lecytynę słonecznikową. W 100 g odżywki jest 78 g białka, 7,5 g cukrów, 6,2 g tłuszczu (w tym 4 g nasyconych) i 0,55 g soli.
Waniliowej, słodzonej stewią, z dodatkiem mielonej wanilii i lecytyny słonecznikowej. W 100 g jest 76 g białka, 7,3 g cukrów, 6,1 g tłuszczu (w tym 3,9 g nasyconych) i 0,45 g soli.
Najbardziej opłaca się kupować opakowania 2 kg. Jest też mniejsze, 1 kg, oraz saszetki po 30 g, jeśli chcesz najpierw spróbować kilku smaków.
Odżywka białkowa Vilgain 20 zł taniej!
Zarejestruj się w serwisie vilgain.pl przez mój link polecający, a dostaniesz 20 zł zniżki na pierwsze zakupy powyżej 150 zł.
To link afiliacyjny: jeśli z niego skorzystasz, ja również otrzymam korzyść, a Ty nic nie dopłacasz.
Odżywka białkowa BrainMax
Tę odżywkę produkuje czeska firma BrainMarket. Jest droższa od Vilgain: najtańsza, czekoladowa, kosztuje około 140 zł za 1 kg, a czekoladowy Vilgain tylko około 110 zł za kilogram (ceny z listopada 2026).
Jakie jeszcze różnice zauważyłem?
BrainMarket nie oferuje wersji bezsmakowej.
Nie ma opakowania 2 kg, które byłoby jeszcze tańsze w przeliczeniu na kilogram.
W opisie produktu nie ma informacji, skąd pochodzi mleko ani gdzie pasą się krowy.
Odżywka białkowa Naked Whey
Naked Whey to odżywka marki Naked Nutrition. Na europejski rynek produkuje i dystrybuuje ją holenderska spółka Naked Nutrition B.V. z siedzibą w Amsterdamie. Według producenta białko pochodzi z mleka krów karmionych na pastwiskach, z małych gospodarstw mlecznych. Krowom nie podaje się hormonów wzrostu (rBGH ani rBST), a serwatkę przetwarza się na zimno i bez agresywnych środków chemicznych. Na etykiecie nie ma jednak informacji, w jakim kraju znajdują się te gospodarstwa.
Używam wersji czekoladowej, która ma tylko trzy składniki: koncentrat białka serwatkowego (82%), cukier kokosowy i kakao. Nie zawiera słodzików, sztucznych aromatów ani barwników. W 100 g jest 65 g białka, 22 g węglowodanów (w tym 14 g cukrów), 8,4 g tłuszczu (w tym 3,9 g nasyconych) i 1,9 g soli. Jedna porcja to 38 g, czyli 160 kcal i 25 g białka.
W porównaniu z Vilgain ta odżywka ma mniej białka i wyraźnie więcej cukru, bo jest słodzona cukrem kokosowym, a nie stewią. Ma też więcej soli. To dobry wybór, jeśli chcesz uniknąć słodzików, ale trzeba liczyć się z dodatkowymi kaloriami z cukru.
Jest też najdroższa z opisanych odżywek. Słoik 2280 g (60 porcji w wersji czekoladowej) kosztuje 449,99 zł przy jednorazowym zakupie, czyli około 197 zł za kilogram. W subskrypcji, czyli przy regularnych automatycznych zamówieniach, cena spada o 20%, do 359,99 zł, czyli około 158 zł za kilogram (ceny z 1 listopada 2026). Dla porównania: czekoladowy Vilgain kosztuje około 110 zł, a BrainMax około 140 zł za kilogram. Do tego Naked Whey ma mniej białka w każdym kilogramie, więc różnica w cenie samego białka jest jeszcze większa. Producent ma też w ofercie wersję bezsmakową, w której jedynym składnikiem jest białko serwatkowe.









